Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Lublin, muszę powiedzieć, że ostatnio bardzo bliskie mi miasto, choć byłem tylko dwa razy. Pomijając moje sentymenty do tego miasta, mieszka tam ktoś... Ktos, który od półtora roku publikuje bloga, przebijając się nieśmiało do elitki blogosfery, pisząc o webdesignie, wstawiając czasem coś ogólnie o internecie.
Marcin jest webmasterem, hobbystycznie. Tak jak większość młodzieży interesującej się na poważnie tworzeniem stron internetowych promuje wykorzystywanie standardów sieciowych, zdrowego i użytecznego podejścia do tego fachu. Sprawia wrażenie takiego, który bardzo dobrze czuje się w internecie i chce się tym podzielić. Jego notki, które pojawiają się dość często i w miarę regularnie przekazują treść w sposób lekki, tak jak mówi się do znajomych. Nie ma tu strachu, że dany pogląd się nie spodoba. Autor wyrzuca na bloga wszystko co się dookoła niego dzieje (zawężając to jednak głównie do świata internetowego).
On sam, będąc częścią społeczeństwa internetowego próbuje je zrozumieć, opisać i usystematyzować chaotyczną wiedzę o tym, co się tu właściwie dzieje. Blogosfera jest tu żywym tematem i nie jest to bynajmniej sztuka dla sztuki.
Wierząc jego deklaracjom jego blog jest o webmasteringu, internecie, programowaniu, o komputerach. Nie jest to blog techniczny, pokazujący gotowe rozwiązania - raczej zaproszenie do dyskusji na jakiś temat. I muszę przyznać, że te ostatnie często goszczą w jego komentarzach. Wpisy śniadaniowe? Jeszcze nie spotkałem - może to i lepiej?
Bardzo często pojawiają się komentarze dotyczące ostatnich wydarzeń w sieci lub bardziej ogólnych zjawisk. Starannie je wyłapuje, a potem kiedy nikt sie tego nie spodziewa, Ktos publikuje nową notkę.
Mi w Notatkach na piasku podoba mi się seria dziwadełka, która przypomina mi (ale myślę że i wielu innym webmasterom) czasy kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy, czym są standardy a z naszych prac śmiali się starszy koledzy. Niestety, poza uśmiechem jest też smutna prawda: tworzenie stron w Polsce w głównej mierze wygląda tak jak te dziwadełka.
Wśród ciekawszych wpisów można wyróżnić na przykład jego spostrzeżenia na temat komentarzy na blogach, z drugiej strony, bardziej od strony programisty co jest złego w komunikatach błędów czy w końcu narzekanie na padający śnieg (nie, nie taki śnieg, dzisiaj to swoją drogą jest tak zimno, ze nawet śnieg nie pada). Ale takich notek jest dużo, jest w czym wybierać - ale to już każdy sam.
Notatki na piasku, zapraszam.